Po serii porażek, zeszłoroczni finaliści NBA z Orlando przypomnieli o sobie w świetnym stylu, gromiąc przed własną publicznością 113:81 Atlantę Hawks, która w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze (23-13). Bardzo udany występ padł łupem Marcina Gortata, który nie załamał się po tym jak nie został wybrany do 10. najlepszych polskich sportowców, i kilka godzin później świetnie zastąpił na boisku Dwighta Howarda. Gortat w 26 minut zanotował 5 punktów, 12 zbiórki, 4 bloki!
Dział:Aktualności
01/10 2010
brawo Marcin! szkoda tylko slabej skutecznosci w tym meczu. mimo to bardzo dobry wystep a zwlaszcza w defensywie! good work!
ps
brawo za stronke