Już 22 czerwca w Nowym Jorku odbędzie się wielkie sportowe wydarzenie, za jakie można uznać, charytatywny mecz piłkarski, w którym wystąpią oczywiście gwiazdy piłki nożnej, a także koszykarze ligi NBA, wśród, których przede wszystkim odpowiedzialny za całą inicjatywę Steve Nash, ale i… Marcin Gortat. Przypomnijmy, iż Marcin jeszcze zanim na poważnie zajął się koszykówką, grał jako bramkarz w barwach ŁKS- u Łódż.
Teraz również w tej roli będzie musiał bronić strzały piłkarzy na co dzień występujących w takich klubach jak Barcelona czy Real Madryt.
- Dla mnie będzie to powrót do bramki po wielu latach, także zapowiada się bardzo ciekawie. Cieszę się, że występując w tym meczu mogę również wesprzeć działania fundacji Steve’a. Na pewno dam z siebie wszystko. Chciałbym być dla naszej drużyny taką ostoją jak Peter Schmeichel, mój idol z dzieciństwa, dla Manchesteru United w latach 90-tych- mówi Gortat.
Scroll to the Post Form and leave a comment. Pinging is disabled.
Byle się to jakąś niepotrzebną kontuzją nie skończyło.
Przykładów można mnożyć: Ben Wallace podczas meczu
futbolu amerykańskiego rozwalił bark, co stało się z Kubicą każdy
wie.
Cel szczytny, byle ostrożnie panie Marcinie.
powodzenia Marcin.!
pozdrowienia z Koszalina od wiernych fanów ; )
22.03 bede w NY, przydało by się więcej informacji.
fakt, a co do tej kontuzji Big Bena, to pamiętam, że jak się okazało Ben podczas tego meczu zderzył się z … autem stojącym gdzieś na boku. Brzmi to naciąganie, ale podobno auto do porządnego remontu
swoją drogą, Marcin grał przeciwko Benowi kilkakrotnie. Interesowałoby mnie co sądzi o wyrobniku Wallacie…