Mecz numer pięć zdecydowanie pokazał, że jesteśmy drużyną, która nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tej serii i na pewno mamy duże szanse, aby odnieść zwycięstwo w Bostonie i przyjechać na decydujący mecz do Orlando- mówi Marcin Gortat.
Myślę, że wczorajszy mecz pokazał, która drużyna jest silniejsza i twardsza, a to akurat w tej rywalizacji będzie się liczyło. Teraz każdy wierzy, że jesteśmy w stanie wygrać.
Na pewno wczorajszy mecz pokazał, że wielu zawodników jest w wyśmienitej formie i rzeczy, które robiliśmy w sezonie regularnym, cały czas działają na każdego przeciwnika, a mam tu na myśli, granie po obwodzie i do środka.
Co może cieszyć, nasz lider, Dwight Howard, trzyma formę i z meczu na mecz gra coraz lepiej.
Podczas meczów dochodzi do wielu rozmów i przepychanek słownych. Najwięcej z nich rozpoczyna się ze strony graczy Celtics, ale też trzeba powiedzieć, że większość z tych “dyskusji” kończymy my. Także ma to miejsce po obu stronach.
Jedno jest pewne, zbyt wiele osób nie mówi już nic do Dwighta, ponieważ po kilku akcjach kończą albo na parkiecie albo z przewinieniem technicznym, dlatego można powiedzieć, że nasz lider jest w tym momencie “nie do ruszenia”.
Oczywiście seria nie jest jeszcze wygrana, nie ma co zbyt mocno ekscytować się drugim zwycięstwem. Mam nadzieję, że do końca rywalizacji pozostały jeszcze dwa mecze. Teraz spokojnie musimy myśleć o szóstym spotkaniu, a później o pojedynku numer siedem.
Jeżeli będziemy grali tak twardo jak do tej pory, do każdego kolejnego spotkania dodamy jeszcze więcej energii i pokażemy się z o wiele lepszej strony pod względem fizycznym to myślę, że szansa na zwycięstwo w całej serii będzie bardzo duża.
Tak jest! Walka i wiara w zwycięstwo to wazne w meczu. najwazniejsze zeby sie nie poddawać. GO MAGIC!!!
THE ORLANDO MAGIC WILL WIN TODAY !!!! MAKING HISTORY BABY!!!!! LETS GO MAGIC !!!!!!