Artykuł 1 komentarz
08/30 2010

Niewykorzystana szansa

obrazek_01Reprezentacja Polski nie wykorzystała szansy, jaką otrzymała od losu, mimo wcześniejszych trzech porażek nadal byliśmy w grze o awans do Mistrzostw Europy, ale w decydującym spotkaniu przegraliśmy 70:67 w Belgii na ich parkiecie. Tym samym zakończyliśmy eliminacje z bilansem 4-4, przegrywając wszystkie wyjazdowe potyczki. We wczorajszym meczu Marcin zanotował double-double.

Polacy bardzo dobrze rozpoczęli mecz o wszystko w Antwerpii, karty pod koszem rozdawał Marcin Gortat, który szybko zdobył 8 punktów, a ponadto byliśmy niezwykle skuteczni na obwodzie.

Niestety z czasem było coraz gorzej, na słabej skuteczności grał Maciej Lampe, który dotychczas był bardzo ważnym ogniwem naszej kadry. Powtarzał się scenariusz ze wcześniejszych spotkań wyjazdowych reprezentacji, kiedy to zapominaliśmy o tym, aby jak najwięcej piłek kierować pod sam kosz, zdarzało się, że nasz jedyny koszykarz grający w NBA nie otrzymywał podania, które umożliwiłoby mu grę jeden na jednego przez parę minut.

Pomimo słabej gry zespołowej, ciągle pozostawaliśmy w grze, głównie dzięki punktom Gortata, który jak tylko miał szansę powiększyć dorobek punktowy naszej kadry to zazwyczaj ją wykorzystywał, a także Thomasa Kelatiego, Łukasza Koszarka, którzy rzucali ważne “trójki”. Jeszcze na minutę do końca przegrywaliśmy zaledwie 3 punktami. Jednak żadna z drużyn nie zdobyła już punktów od tego momentu, chociaż mogliśmy doprowadzić do dogrywki, do nas należała ostatnia akcja, mieliśmy 15 sekund na zdobycie punktów, ale nie udało nam się wykonać skutecznej akcji i przegraliśmy 70:67, a naszą grę świetnie obrazuje ilość asyst (dwie… Gortata i Lampego).

W całym spotkaniu Marcin Gortat spędził na parkiecie 38 minut, trafił 8 z 12 rzutów z gry, 2/2 z wolnych, zdobył 18 punktów, miał 11 zbiórek, asystę, 2 straty i 3 bloki.

Polacy nie wykorzystali okazji do uzyskania bezpośredniego awansu na EuroBasket’11, ale w przyszłym roku będą mogli jeszcze powalczyć o występ na Litwie podczas dodatkowych kwalifikacji.

Social poster

delicious digg reddit technorati facebook twitter google yahoo wikio blinklist simpy spurl 

  1. T-MAC
    09/1 2010

    Jak dla mnie to Polska jest faworytem baraży ale pod 1 warunkiem, MUSZĄ zacząć wygrywać na wyjazdach. Marcin ma taką pozycje w polskiej koszykówce że powinien wziąć to całe towarzystwo rozgonić i postawić twarde warunki, albo druzyna dostaje najlepszy sztab albo niech działacze sami sobie grają. Nie co się czarować, polska koszykówka to Marcin Gortat, dla jej promocji zrobił więcej niż PZKosz przez 10 lat