Artykuł 2 komentarzy
04/25 2010

Stalowe nerwy Gortata

_DSC0722Orlando Magic po niezwykle ciężkim meczu pokonali po raz trzeci Charlotte Bobcats, 90:86. Dla polskich kibiców najważniejszą informacją jest to, że kolejny długi występ zaliczył Marcin Gortat, który grał w najważniejszych momentach, kiedy to za sześć fauli zejść musiał Dwight Howard. Marcin potwierdził, że nie jest już debiutantem w NBA, a doświadczonym graczem, który może naprawdę pomóc swojej drużynie.

Polak dwukrotnie musiał pokazać, że ma nerwy ze stali. Najpierw, przy 3- punktowym prowadzeniu Magic na 15 sekund do końca meczu stanął na linii rzutów wolnych. Przy ogromnym tumulcie, jaki panował na hali, Marcin trafił drugi rzut. Jego zespół wygrywał w tym momencie czterema punktami, ale bardzo szybko dwa “oczka” zdobyli gospodarze.

Potem, na 12 sekund do ostatniej syreny, piłka wybijana ze środka boiska trafiła ponownie w ręce Gortata, który został szybko faulowany i znowu powędrował wykonywać rzuty wolne. Tym razem już się nie pomylił i ustanowił wynik meczu na 90:86.

W całym spotkania MG miał 5 punktów, 8 zbiórek, przechwyt, blok i stratę w 22 minuty. Jednak w tym wypadku statystyki schodzą na dalszy plan, Gortat w bardzo zaciętym meczu potwierdził, że potrafi zachować utrzymać nerwy i zdobyć kluczowe punkty.

Stan rywalizacji: Magic 3:0 Bobcats

Social poster

delicious digg reddit technorati facebook twitter google yahoo wikio blinklist simpy spurl 

  1. Mateusz
    04/25 2010

    Dawaj Marcin!!!!!!!!!! Respect!!!!!!!!1
    “Dwight Howard is barely playing over half a game,” Stan Van Gundy said, “and if you don’t have a quality back-up like Gortat, clearly you are going to get a drop-off. He comes into the game, down one, going down the stretch and we are able to get the win. It’s a testament to his value to us.”

  2. 04/26 2010

    za 5 godzin nasetpny :) meczyk mam nadzieje ze 4-0 dla magii i dwa dni na bahama Marcin :D ;) a tam pozbieraj siły bo chce Cie widzieć w finale… pozdro