Magicy z Orlando kompletnie zaczarowali swoich rywali, wygrywając sześć ostatnich meczów sezonu zasadniczego, który środowego wieczoru oficjalnie został zakończony. Bardzo udanie zakończyli go podopieczni Stana Van Gundy’ego, którzy pokonując Philadephie 76ers 125:111, przede wszystkim zapewnili sobie drugi bilans wyników w NBA, a także ustanowili kilka rekordów.
Najwięcej budzących podziw osiągnięć padło łupem Dwighta Howarda, który po raz drugi został najlepiej zbierającym i blokującym, a do tego był także najskuteczniejszym graczem, sezonu zasadniczego.
Na pochwałę zasługuję jednak nie tylko gwiazdor Magic, ale i pozostali gracze, którzy w zdecydowanej większości spotkań wykazywali się świetną skuteczność rzutów za trzy. Również w ostatnim meczu sezonu Magic trafili 11 z 25 “trójek” i tym samym ustanowili rekord w ilości trafionych rzutów z dystansu, a było ich 841!
Dla polskich kibiców z pewnością najważniejsze będą zupełnie inne liczby, a więc statystyki, które uzbierał Marcin Gortat kończąc sezon zasadniczy w rywalizacji z drużyną z Philadephii. Warto dodać, że mają powody do radości, gdyż Polak był trzecim najlepszym strzelcem swojej drużyny, a do 16 punktów (5/6 za 2 i 6/6 z wolnych!!!) dorzucił jeszcze 6 zbiórek, blok i stratę. To wszystko w zaledwie 16 minut.
59 zwycięstw i tylko 23 porażek. Właśnie takimi rezultatami legitymuje się zespół Orlando Magic, który w niedzielę, z drugiego miejsca w konferencji wschodniej, rozpocznie rywalizację w pierwszej rundzie play-off z Charlotte Bobcats.
jeśli ktoś mógłby udostępnić meczyk lub przesłać linka do meczu będę wdzięczny
Brawo Marcin!
Rewelacyjny mecz! Jestem pod wrażeniem koncentracji z jaką wybiegłeś na boisko. Trudno zaliczyć taki perfekcyjny występ w meczu o pietruszkę przy 20punktowej przewadze.
Brawo za osobiste. Swoją drogą cały czas się dziwię że nie masz skuteczności na poziomie 75-80% przy tak solidnej technice rzutu i w sumie miękkim nadgarstku. Byle tak dalej!
A za wsad z air’em wielkie JO!
Młot wisiał i wisiał i kiedy spadł łoskot był potworny… podanie od Pietrusa w tempo też delicja!
Powodzenia w Play Off i udanych potyczek z Mohammedem, Chandlerem i Ratliffem! Coś mi podpowiada, że pograsz w pierwszej rundzie przynajmniej ze 20 minut w meczu.
Magic in 4!
W 16 minut gry na parkiecie zdobył 16 pkt, a w tym był niesamowity DUNK, którym podniecony był MONSTEER JAAM – Dwight!
Piękny mecz Marcina, a także całego Orladno, 76ers tylko patrzyli na popisy gospodarzy…nie mieli nic do powiedzenia!
Tak trzymać panowie! GO MAGIC!
super gra marcina
:):):) jeszcze takiego wyniku u niego nie widzialem gratulacje
:D:D
Faktycznie mecz pierwsza klasa!
Ładnie wymęczyłeś Speights’a
Wsady jak zawsze miażdżące, szczególnie ten AIR
Powodzenia w PO. Myślę, że w pierwszej rundzie się nie namęczycie.
Pzdr
oby tak dalej marcin!! hamerrr rulz