Artykuł 0 komentarzy
09/27 2010

Trenerski świat o Marcinie (3)

005Po wakacjach wracamy już w jak najlepszej formie z nowymi odcinkami naszych serii informacyjnych. Zaczynamy od „trenerskiego świata o Marcinie”, gdzie szkoleniowcy z całego świata, wypowiadają się na temat naszego jedynego gracza w NBA. Pora na opinię amerykańskiego szkoleniowca, który Gortata pamięta jeszcze z jego występów w Bundeslidze, Michaela Taylora.

Muszę przyznać, że fantastycznie jest śledzić rozwój Marcina Gortata jako koszykarza i to jak on stabilizuje swoją pozycję w NBA. Od czasów jego gry w Kolonii do teraz, kiedy jest już w Orlando, zrobił znakomity postęp. W jego grze bardzo lubię to jak wiele uwagi poświęca na detale, szanuję bardzo także „brudną pracę”, jaką wykonuje dla drużyny. Marcin gra fizycznie, ciężko pracuje w defensywie i bardzo dobrze sprawdza się w sytuacjach, kiedy stawia zasłony i zespół gra akcje typu pick&roll. Gortat doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co może zrobić na boisku i wie jak pomóc drużynie w odnoszeniu zwycięstw. Myślę, że wszyscy trenerzy uwielbiają ciężko trenujących, pracujących mocno fizycznie i atletycznych wysokich graczy, do których należy właśnie Marcin. Jestem bardzo podekscytowany myślą jak wyglądałaby jego gra, gdyby dostał szansę bycia pierwszym centrem w jakimś zespole NBA. W obecnym momencie można mu gratulować postawy jako zastępcy Dwighta Howarda. Wierzę, że wraz ze wzrostem ofensywnych umiejętności Marcina, Polak będzie miał przed sobą otwarte opcje na grę w wyjściowym zestawieniu.

Jak już wspominałem, najbardziej cenię w Gortacie jego fizyczną grę, wszechstronność w obronie i to jak fantastyczny jest w przejściu z obrony do ataku i na odwrót. Do tego ponownie dodałbym jego umiejętność gry na zasłonach i w dalszej fazie akcji dobrego zejścia z zasłony i ścięcia pod kosz. Podoba mi się również jego gra na tablicach.

Jeśli chodzi o rzeczy, nad którymi, moim zdaniem, powinien popracować to mogę powiedzieć, że będąc jego trenerem, poświęciłbym więcej czasu nad jego grą w „pomalowanym” i powiększeniem arsenału podkoszowych zagrań. Jednak chciałbym jeszcze raz podkreślić jak bardzo cieszy mnie rozwój, jaki Marcin jako były koszykarz Bundesligi, poczynił na przestrzeni ostatnich lat. On zapracował na udaną karierę i wierzę, że będzie mu się wiodło tylko lepiej i lepiej.

Ciężko jest porównywać ze sobą Marcina i innych centrów w NBA, gdyż praca, jaką on wykonuje jest często niezauważana, ponieważ Gortat robi wiele małych rzeczy, które pomagają jego drużynie wygrywać. Jest wiele dróg, po których idąc można odnieść sukces w koszykówce, ale prawdą jest, że większość fanów najwięcej uwagi poświęca najlepszym strzelcom, specjalistom od efektownych wsadów czy rzutów za trzy punkty. Natomiast Gortat wykonuje znacznie więcej zagrań, które mają wpływ na zwycięstwa Orlando Magic niż tych, które mogą znaleźć się w zestawieniu najefektowniejszych akcji. Dla wielu ludzi jego nazwisko może nie pojawiać się w rankingach 10 najlepszych środkowych w lidze, ale jestem pewny, że większość szkoleniowców zamieściłoby go na liście czołowych defensywnych wysokich zawodników w NBA.

Uważam, że Marcin jest wartościowym graczem, ponieważ prowadzi fizyczną grę i jest bardzo mobilny zarówno w przejściu z jednej części parkietu na drugą jak i w grze obronnej. Umiejętności, jakie posiada Gortat, są ważne dla każdej drużyny, ponieważ on potrafi bronić pod samym koszem, ale także na dystansie, kiedy dojdzie do rotacji w obronie. Oczywiście on jest ogromną częścią sukcesów Orlando Magic w ostatnim czasie i władze innych drużyn odnotowały to. Dla mnie to fantastyczne, że drużyny grające na najwyższym poziomie tak bardzo cenią sobie grę Marcina. W mojej opinii, tak długo jak Marcin będzie rozumiał, co sprawia, że jego gra przynosi sukcesy i konsekwentnie utrzymywał swoją etykę pracy, przed nim wybitna przyszłość.

*Michael Taylor- 38- letni szkoleniowiec, już od sezonu 2003-04 pracuje w zespole niemieckiej Bundesligi, Ratiopharm Ulm. Wcześniej trenował ekipę ze stolicy Anglii, Londynu. Bardzo szanowany w niemieckim środowisku koszykarskim, Marcina pamięta jeszcze z czasów jego pierwszych sezonów na zawodowych parkietach.

Social poster

delicious digg reddit technorati facebook twitter google yahoo wikio blinklist simpy spurl 

  1. Obecnie brak komentarzy do artykułu: "Trenerski świat o Marcinie (3)".