Artykuł 0 komentarzy
02/21 2010

Wielki rewanż Magic

17-07marcingortat1-32To był niedzielny wieczór, który kibice koszykówki mogą wspominać w samych superlatywach jeszcze przez długi czas. W końcu doszło do potyczki dwóch najlepszych drużyn konferencji wschodniej NBA i nie brakowało żadnego z czynników, które sprawiają, że mecz można nazwać wspaniałym widowiskiem. Tak było kilka chwil temu w hali Amway Arena.

Dzisiejszemu spotkaniu Magic z Cavaliers towarzyszyło bardzo wiele emocji, na boisku toczyła się wyrównana walka aż do ostatniej syreny, wspaniale grali liderzy swoich drużyn, ale mieliśmy także bohaterów z ławki rezerwowych, to wszystko zobaczyli kibice, którzy wypełnili po brzegi halę Amway Arena w Orlando.

Przez większość meczu na parkiecie dominowali przede wszystkim LeBron James i Dwight Howard, chociaż trzeba też odnotować 20 punktów zdobytych przez O’Neala. Jednak w ostatnich minutach meczu dali o sobie znać obrońcy gospodarzy, Jammer Nelson i Vince Carter. Ten drugi przez trzy kwarty zdobył zaledwie trzy punkty, ale w ostatniej kwarcie dorzucił do swojego dorobku 8 “oczek”, wszystkie zdobyte w kluczowych dla losów spotkania momentach, kiedy to Cavaliers prowadzili.

Dwójkowe akcje Nelsona i Cartera, który udowodnił, że nadal potrafi latać, wyprowadziły Magic na prowadzenie, ale kropkę nad i postawił inny cichy bohater, Rashard Lewis. Skrzydłowy ekipy z Orlando na 20 sekund do końca meczu trafił za trzy z rogu boiska. Po jego firmowym trafieniu podopieczni Stana Van Gundy’ego prowadzili już 100 do 93.

Punkty z gry dorzucił jeszcze LeBron James (33 w całym meczu), jeden rzut wolny wykorzystał Matt Barnes i to on ustalił wynik meczu na 101:95 dla Magic.

Gospodarze zrewanżowali się Cavaliers za ostatnią porażkę, mimo tego, że przegrali różnicą 9 zbiórek walkę na tablicach. Niestety mimo kłopotów na deskach, trener Van Gundy nie zdecydował się na grę “Twin Towers” z Howardem i Gortatem jednocześnie na parkiecie.

W całym meczu Marcin Gortat grał przez niecałe 5 minut i nie zapisał się w statystykach, co nie zmienia faktu, że po zakończeniu pojedynku cieszył się jak wszyscy pozostali gracze Magic z bardzo cennego zwycięstwa, które jak sam często podkreśla są dla niego znacznie bardziej ważne niż indywidualne osiągnięcia.

Social poster

delicious digg reddit technorati facebook twitter google yahoo wikio blinklist simpy spurl 

  1. Obecnie brak komentarzy do artykułu: "Wielki rewanż Magic".