Po serii trzech porażek z rzędu, Orlando Magic wreszcie odnieśli zwycięstwo. Podopieczni trenera Van Gundy’ego wygrali 109:98 z Indiana Pacers, głównie dzięki świetnej dyspozycji Dwighta Howarda, który zdobył 32 punktów, z czego aż połowę z wykonywanych 24 rzutów osobistych. Po raz kolejny przy świetnej grze Howarda, mniej szans na grę otrzymał rezerwowy center Magic, Marcin Gortat, ale w czasie 8 minut, który spędził na boisku, zaprezentował się całkiem dobrze, notując 2 punkty, 4 zbiórki i stratę.
Dział:Aktualności
01/21 2010
Obecnie brak komentarzy do artykułu: "Zła passa przerwana!".